Plotusie

Plotki o celebrytach, ciekawostki ze świata

Czy “365” dni to faktycznie takie dno? Nasza recenzja

O filmie na podstawie książki Blanki Lipińskiej, “365 dni” mówią ostatnio dosłownie wszyscy. Był wielokrotnie opiniowany nawet przed premierą, na podstawie samych zwiastunów. Co jesteśmy w stanie powiedzieć po obejrzeniu tej ekranizacji?

Mimo bardzo banalnej fabuły i tendencyjnych dialogów, możemy podziwiać zachwycające włoskie krajobrazy. Muzyka inspirowana filmem “50 twarzy Grey’a” przyjemnie rozbrzmiewa w kinowym nagłośnieniu.

Jak twierdzą niektóre polskie gwiazdy, film prezentuje tak zwaną kulturę niską, jednak podejrzewamy, że pani Blanka pisząc książkę, nie aspirowała do miana wieszcza.

Film ogląda się trochę ciężko ze względu na kwadratowy polski angielski, ale na szczęście dialogów jest mało…

Uważamy, że główna postać kobieca straciła na metamorfozie w stylu Blanki Lipińskiej. Rozumiemy, że pisarka chciała zaznaczyć w jej wyglądzie swoje podobieństwo, jednak Anna Sieklucka, jest chyba stworzona do ciemnych włosów.

Musimy przyznać plus za ciekawe zakończenie, oczywiście nie możemy zdradzić jakie.

Podsumowując, mimo kilku uszczypliwości wymienionych wyżej, uważamy, że jest to jeden z lepszych polskich filmów. Tak, właśnie tak! Nie umywa się co prawda do “50 twarzy Grey’a“, jednak jeśli jakaś aktorka, aktor lub celebryta chce skrytykować “365 dni“, niech najpierw zastanowi się, czy zagrała/zagrał w lepszej produkcji.

One thought on “Czy “365” dni to faktycznie takie dno? Nasza recenzja

Pozostaw odpowiedź Kijja Anuluj pisanie odpowiedzi